Projekt De-Rower

Jakiś czas temu zainteresowałem się rowerami elektrycznymi i mam w planie od pol roku gdzieś jak nie dłużej  swój taki rower, postanowiłem dziś 22 lipca 2004 otworzyć ten projekt na mojej stronie i nazwać go De-Rower. Projekt ten będzie podobnie jak inne szedł na przód z prędkością zależna od czasu i pieniędzy jakie będę miał.  Główne założenia projektu to:

0. PODSUMOWANIE PROJEKTU
1. Zakupienie odpowiedniego roweru do przeróbki.
2. Wybranie najlepszego i najtańszego systemu napędowego i umiejscowienie go.
a) Falownik wektorowy plus silnik AC z przekładnia na ramie.
b) Zwykły kontroler PWM plus silnik DC z przekładnia na ramie. <<< ten wybrałem
c) Powyższe tylko, ze wbudowane w kolo przednie lub tylne.
d) Użycie silników wolnoobrotowych DC lub AC bez przekładni.

3. Wybranie odpowiedniego systemu zasilania.
a) Kwasowe bezobsługowe akumulatory Bosch Silver Plus lub inne z technologia Wapniowa od motocykli.
b) Żelowe akumulatory 12 V 12 Ah.   <<< ten wybrałem
c) Bateria złożona z akumulatorków Ni-MH.
d) Bateria złożona z akumulatorków Ni-Cd.
e) Brak podpunktu e.
f) Zasilanie wodorowym ogniwem paliwowym PEM do którego wodór mamy z:
- reforming metanolu do wodoru,
- reforming wodoru z metanu,
- bezpośrednia kataliza wodoru z metanolu na elektrodach ogniwa DMFC (odmiana PEM),
- wodór magazynowany w malej butli z elektrolizera domowego.
4. Systemy dodatkowe jakie będzie zawierał rower.
a) system odzysku energii z hamowania
b) system odzysku energii z pionowych drgań roweru
c) system odzysku energii z ogniw fotowoltaicznych monokrystalicznych  <<< ten wybrałem
5. Galeria ciekawych i niezwykłych rowerów.

0. PODSUMOWANIE PROJEKTU – dodane 27 listopada 2005 roku.
Projekt został zakończony wielkim sukcesem, rower jeździ lepiej niż się spodziewałem, mimo, że na filmach nie widać jak by miał przyspieszenie kosmiczne to jednak ma niezłe, czuć jak się na nim siedzi. Wszelkie kolejne prace nad nim to będą prace mające na celu udoskonalanie go i nie są już traktowane jako część projektu De-Rower, ponieważ projekt De-Rower miał na celu stworzenie elektrycznego jeżdżącego roweru i zostało to wykonane kolejne prace to tylko już udoskonalenia projektu De-Rower. Mimo, że taki rower wygląda na prosty w konstrukcji to jednak tak nie jest, wykonanie takiego pojazdu wymaga bardzo dużo pracy i czasu, ok 1 miesiąca. Poniższe podpunkty pokazują kolejne etapy budowy. Dział “Podsumowanie” będzie aktualizowany na bieżąco, głównie nowymi parametrami roweru jakie wynikną z jego badania. Poniżej dane techniczne i filmy oraz zdjęcia.
Zasięg – max 15 km
Zasilanie – 36V
Akumulatory – nowe 3×12V 12Ah HAZE połączone szeregowo, polecam jednak Yuasa bo maja mniejsza rezystancje wewnętrzną najprawdopodobniej i są markowe, Haze to takie średniaki wg mnie…. no ale tanie.
Sterowanie – kontroler 36V 300W od dużej hulajnogi elektrycznej plus manetka gazu hallotronowa, kontroler niskiej klasy, bez funkcji trzymania mniej więcej stałego napięcia akumulatorów na zaciskach silnika.
Skrzynia biegów – przerzutki przednie 3 oraz tylnych 6, dają znaczny wzrost osiągów, prędkość max kilkanaście km/h większa a przy tym dynamiczniejsze ruszanie.
Silnik – od hulajnogi MY1018  200W 24V 2500 obr/min, 260 W przy 36V, 250W to minimum jak na taki rower.
Przełożenia – 1 poziom 11z/60z, 2 poziom 11z/48z, a dalej to już korba przednia z przerzutkami i tylny wolnobieg z przerzutkami również.
Waga – ok 36kg, 18 kg sam rower, 12 kg bateria i reszta daje w sumie ok 36kg.
Prądy przy jeździe – ok 5-6 A przy 15km/h, przy 20km/h max 10 A, przy ruszaniu grubo ponad 20 A i spadek napięcia na akumulatorach o 3V przy ruszaniu.
Prędkość max – ponad 30km/h (dokładnie nie zbadałem jeszcze)
Przyśpieszenie – ok max 100 m od 0 do 30km/h z zmiana przerzutek, od 0 – 15km/h ok 15 m.
Wyposażenie dodatkowe – światła, przód 5W 24V, tył tak samo plus światło “stop” tez 5W 24V, rączka hamulca z odłącznikiem silnika jak ja naduszam oraz włącznikiem światła “stop”, wyprowadzenia na kierunkowskazy i złącze ładowania.
Filmy poniżej, format AVI, kodowane Divx 4.12, dźwięk MP3, obraz 640×480 30kl/s

Film 1 – start i przyśpieszenie, słychać jak zmieniam przerzutki i co za tym idzie zmieniają się obroty silnika oraz moment obrotowy na kołach, objętość 7,5 MB.
Film 2 – start i przekraczanie bariery dźwięku, na końcu filmu mam ok 26 – 27 km/h, objętość 2,9 MB.

Niżej kilka fotek:

1. Zakupienie odpowiedniego roweru do przeróbki.
Aktualizacja 15 września 2005: Po namysłach i przemyśleniu wszystkiego doszedłem do wniosku, że nie ma sensu kupować roweru, przerobie swój obecny na którym aktualnie jeżdżę, po prostu pomyślałem sobie że jak zrobię elektryczny to ten będzie stał bo nie będzie mi się chciało na nim jeździć wiec najlepiej przerobie właśnie jego na prąd. Układ będzie cechował się tym, że instalacja elektryczna będzie rozbieralna, tak aby w razie czego łatwo go można było przerobić znowu na zwykły rower. Jest to rower Kross Grand B-250, który zakupiłem na końcu lipca 2005. Foto poniżej pokazuje właśnie ten rower, dziś już mam licznik i alarm do niego, a torba podsiodłowa jest pod siodłem, a nie na kierownicy.

2. Wybranie najlepszego i najtańszego systemu napędowego i umiejscowienie go.
b) Zwykły kontroler PWM plus silnik DC z przekładnia na ramie.
Po rocznym myśleniu i analizowaniu wszystkiego, doszedłem do wniosku ze, najlepiej zastosować układy napędowe od hulajnogi elektrycznej dużej. Firma www.e-scooter.net.pl  prowadzi sprzedaż części do takich skuterów. Mnie interesuje silnik DC z zębatką 36V 350 W za 140 zł, manetka gazu za 55 zł, kontroler PWM do tej manetki za 80 zł, zębatka tylna skutera i łańcuch.  Całość będzie zamontowana pod rowerem przy przedniej trójtarczy roweru. Przerzutka przednia będzie funkcjonować normalnie i tylna przerzutka też będzie działać normalnie.  Takie rozwiązanie jest lepsze ponieważ daje większe możliwości na silniku malej mocy. Zapraszam na stronę ministerstwa infrastruktury. http://www.mi.gov.pl/prezentacje/jednostki_dokumenty/23/tdhomo.pdf  Sa tam ciekawe informacje prawne o np samochodach rejestrowanych jako motorowery i pojazdach elektrycznych.
Aktualizacja 14 września 2005: No i udało sie zakupić silnik, nie jest to to co chciałem dokładnie (opis powyżej), ale to była okazja na allegro, silnik MY1018, czyli 24 V, 200 W, 2500 obr/min, używany stan prawie ideał, kupiłem to za 55 zł z przesyłka razem. Foto niżej pokazuje ten silnik, na razie zasilę to 24 V, a potem jakby co dam 36V i moc mi wzrośnie do 280 W. Jestem już na tropie taniego sterownika manetki i innych części do tego silnika. Silnik oczywiście jest na łożyskach, w środku ma najprawdopodobniej magnesy trwałe, jego sprawność to ok 75 % przy 24 Voltach. Średnica wału 8 mm, zębatka zdejmowana. Dziury w łapach gwintowane, waga ok 2,7 kg. Korpus aluminiowo stalowy. Pobór prądu na luzie 1 – 1,13 A zależy jak się go obróci.

Aktualizacja 29 września 2005: Nabyłem w końcu kolejne części i mam już prawie wszystko, nabyłem kontroler LB33C, jego parametry to:
Typ: LB33C
Napięcie pracy: 24V lub 36V
Moc silnika do niego: 160W-300W
Prąd na wyjściu: 10-30A
Podciśnienie: 20/30±0.5 – nie wiem co to za parametr ?
Rozmiary: 9.2×6.9×2.3 cm
Dodatkowe funkcje: wodoszczelny bo zalany plastikiem, zabezpieczenie przeciw zwarciowe i przeciw przeładowaniu.
Strona producenta: http://www.yi-yun.com/index.htm

Foto obok przedstawia mój typ kontrolera, posiada on wyprowadzenia, na silnik 24 lub 36V do 300 W max. Wyprowadzenia na baterie akumulatorów 24 lub 36V, na kluczyk, na zasilanie światła tylnego i przedniego i stopu. Wyprowadzenie na włącznik świateł, na wyłącznik zasilania zintegrowany z rączką hamulca której nie posiadam. Są tez wyprowadzenia na kierunkowskazy i włącznik kierunkowskazów. Jest też wyprowadzenie na ładowarkę, czyli można powiedzieć, że wszystko podłączamy do kontrolera, światła ładowarkę i inne rzeczy, nie trzeba żadnych obejść robić bo wszystko jest zintegrowane w kontrolerze. Pierwsze próby przebiegły dobrze, podłączyłem akumulator 24V silnik, manetkę i zwarłem złączkę stacyjki drutem i ładnie działało, manetka równomiernie dość reguluje obroty. Obok foto firmowe, a niżej foto konkretnie pokazujący mój kontroler. Zakupiony za 60 zł. Najprawdopodobniej używany.  Poniższe foto pokazuje tył kontrolera po zdjęciu tylnej ścianki. Jak widać jest on zalany plastikiem, głównie w celu uczynienia go wodoodpornym, być może też chodzi o ukrycie techniki wykonania. Foto manetki poniżej. Jest to manetka hallotronowa, czarny kabel masa, czerwony zasilanie 5V, zielony sygnał. Foto jest fabryczne, a moja manetka to ta dokładnie na foto niżej. Manetka chyba używana, dałem za nią 25 zł.

Zakupiłem tez dużą zębatkę i łańcuch do na przekładnie silnika. Zębatka ma 60 zębów, mała na silniku ma 11 zębów. Foto poniżej. Kupiłem ja za 18 zł.

Poniżej foto łańcucha za 20 zł. Wygląda na nowy.

Aktualizacja 12 października 2005:
Dla zwiększenia przełożenia jakie jest na drodze silnik > koło,
postanowiłem zakupić większy wolnobieg wielorzędowy do roweru, który
przykręcę zamiast tego co jest teraz czyli 14-28T będzie ten na foto
14-34T. Rower na 1
biegu osiągnie max 8,5 km/h. Dobre na trudny teren. Koszt wolnobiegu 35
zł.

Aktualizacja 15 listopada 2005: Skonstruowałem
przekładnię w końcu, jej parametry są niezłe całkiem, na biegu jałowym
przekładnia pochłania max 5W energii silnika. Na silniku jest zębatka 11z,
na piaście 60z, potem dalej mamy zwykła zębatkę rowerową 11z. Układ po
naoliwieniu jest całkiem cichy jak na przekładnie łańcuchową. Czeka na
pomalowanie. Tutaj jest
dostępny film pokazujący działanie, film ma 9MB.

Dokupiłem też rączkę hamulca z wyłącznikiem silnika,
koszt 33 zł. Przy naciśnięciu hamulca rączka odłącza zasilanie silnika po
to, aby nie piłować go podczas hamowania, może się zdarzyć ze zapomnę
puścić manetkę gazu jednocześnie hamując i wtedy byłyby problemy gdyby nie
ta rączka.

Aktualizacja 17 listopada AD 2005: Dziś
udoskonaliłem trochę konstrukcję przekładni i można powiedzieć ze już ja
skończyłem, pozostały tylko zabiegi kosmetyczne czyli opiłowanie gdzie nie
gdzie oraz pomalowanie. Mam spawarkę ok 6kW samoróbkę i w sumie to nie
jestem dobrym spawaczem wiec wyszło jak wyszło, ale najważniejsze ze
bardzo równo wyszło, jest mocne i pracuje bardzo ładnie. Na poniższych
fotkach widać też jak to ma być zamocowane na rowerze.

Aktualizacja 19 listopada 2005 r: Dziś zaczepiłem silnik do roweru
i przeprowadziłem względne próby z tylnym kołem w powietrzu. Ogólnie jest
nieźle, ale trzeba jeszcze poprawić łańcuch lecący do korby z przekładni
silnika, trzeba go naciągnąć albo za pomocą przesunięcia silnika do góry
trochę albo dać napinacz łańcucha. Cały silnik z przekładnią trzyma się
wyjątkowo mocno i sztywno, miedzy nim, a ramą roweru jest pasek gumy po
to, aby nic tam nie dzwoniło o ramę.  Pedały są do obcięcia. Poniżej
fotka.

Aktualizacja 21 listopada 2005 r: No i stało się, pierwsze jazdy
próbne mam za sobą, co prawda głównie po śniegu i tylko z 5 minut bo noc
była i nic nie widać ale jednak. Pozostało jeszcze tylko poukładać
wszystko na rowerze, wszystkie komponenty, obciąć pedał prawy, dorobić
stopki na nogi oraz osłony na silnik i łańcuch i pomalować co nieco
lakierem no i parę innych drobnych rzeczy. Fotki niżej pokazują jak to
wygląda. Pierwsze jazdy wyszły bardzo obiecująco. Zaznaczam też, że rower
zachował pełne przerzutki tylne i przednie. Cały napęd chodzi dość
niegłośno, a już na pewno z 5x ciszej jak silnik spalinowy i nie ma smrodu
spalin. Słychać tylko brzęczenie łańcuchów, które w szumie miejskim będzie
prawie nieusłyszalne dla potencjalnego przechodnia. Na dniach zamieszczę
konkretna specyfikacje techniczna oraz filmy z jazd próbnych. Zastanawiam
się też nad zmianą silnika na 250 lub 300W dla poprawienia osiągów, które
i tak w sumie nie są złe na silniku 200W jaki założyłem do roweru.

Aktualizacja 22 listopada 2005 r: Dziś poskładałem do kupy co nieco
i zrobiłem światła, przednie, tylne i stop. Wszystkie na żarówkach 24V 5W,
jutro przetestuje czy działają bo akumulatory się ładują. Coś czuje ze
trzeba będzie kupić nowe akumulatory bo te używane co mam maja
rozregulowaną rezystancję wewnętrzną a co za tym idzie mają oszukane
napięcie na zaciskach. Jutro trzeba przede wszystkim wykonać stopki pod
nogi bo nie ma na czym nóg oprzeć i może wymienię wolnobieg na ten shimano
megarange. Mysle też o wymianie manetki obrotowej do przerzutki tylnej na
klamkomanetke, znacznie by mi to ułatwiło zmianę przełożeń. Manetka
obrotowa w tyk układzie co widać jest mało wygodna.

Aktualizacja 24 listopada 2005 r: Dodałem do roweru bardzo wygodne
podnóżki, do tego postanowiłem wykorzystać części korb, które mi zostały
oraz ośkę starego suportu. Dziś postaram się też kupić nowe akumulatory.
Zrobiłem również konkretniejszą próbę jazdy rowerem, która nie była dość
jednoznaczna bo mam uszkodzone akumulatory i napięcie na nich podczas
jazdy to max 22V a normalnie to 20V, a co za tym idzie to i spada znacznie
moc silnika ale mimo wszystko rower jechał całkiem znośnie i na prostej
drodze przyspieszał ładnie podczas zmiany przerzutek. Próbowałem także
podjazdu pod bardzo stroma górę, nawet się udało ale z prędkością ok 5
km/h. Jak będę już miał nowe akumulatory to dopiero się zobaczy konkretnie
co i jak i naprawdę będzie widać osiągi tego rowerka. Nowe ciekawe fotki
poniżej. Poważnie też myślę nad zmianą przekładni  łańcuchowych
średnio głośnych na bardzo ciche przekładnie zębate zamknięte.

Aktualizacja 29 listopada 2005 r – udoskonalenie: Dodałem do roweru
naciągacz łańcuchów, dzięki temu zabiegowi zauważalnie wzrosła
dynamiczność roweru (mniejsze straty energii na przekładni), no i
zauważyłem ze należałoby wymienić łańcuch na 2 stopniu przekładni,
ponieważ jest zużyty ma spore luzy, założyłem taki bo akurat nie miałem
innego ale teraz po naciągnięciu porządnym widzę, że jest do niczego.
Naprężenie łańcuchów to bardzo ważna rzecz się okazało. Napinacz jest
zbudowany na bazie śruby ściągającej. Zrobiłem też pierwsze przymiarki do
zbudowania osłon blaszanych z blachy aluminiowej powycinanej i
ukształtowanej. Fotki poniżej:

Aktualizacja 2 grudnia 2005 r: Założyłem nowy łańcuch i znacznie
wzrosła moc roweru na tylnym kole, rower ma teraz dopiero “buta”
porządnego, zauważalnie lepszego nic na filmach wyżej. Zacząłem też robić
deskę rozdzielczą, na razie są 3 włączniki ale jeszcze ma być kilka diod i
woltomierz oraz amperomierz cyfrowy, ładowarka 36V tez jest w trakcie
produkcji. Fotki niżej.


3. Wybranie odpowiedniego systemu zasilania.

b) Żelowe akumulatory 12 V 12 Ah.

Wykorzystam najprawdopodobniej akumulatory firmy Yuasa lub CSB w
ilości 3 sztuk.

Aktualizacja 14 września 2005: Aktualnie mam 2
akumulatory 12V 12 Ah CSB, trochę napuchnięte ale prawie jak nowe. Kupiłem
chyba za 40 zl kiedyś na allegro 2 sztuki z uszkodzonego UPSa. Na razie na
nich bede testował rower. Foto ponizej je pokazuje.
Współpracowały jakiś czas z UPSem u mnie.

Aktualizacja 27 września 2005: Zrobiłem skrzynkę
na akumulatory która mieści 2 akumulatory położone wzdłuż lub 3
akumulatory ustawione pionowo, chodzi tu o akumulatory 12Ah 12V. Foto
niżej pokazuje skrzynkę wykonana z sklejki 12 mm, 6 mm, wkrętów, gwoździ,
kątowników aluminiowych, taśmy stalowej i śrub. Wszystko zostało
pomalowane czerwonym lakierem w sprayu. Do skrzynki jest pokrywa górna,
ale jeszcze nie zamontowana na niej. Skrzynka będzie zamocowana do ramy za
pomocą śrub tak aby można było ja zawsze zdając. Jej usytuowanie oraz
wymiary sprawiają ze nie przeszkadza wcale podczas jazdy pedałując nogami.

Aktualizacja 27 listopada 2005r: Niestety nie mam akumulatorów
Yuasa ale za to mam nowe HAZE na gwarancji, fotka niżej. Cena 54 zł/szt.

4. Systemy dodatkowe jakie będzie zawierał
rower.

c) system odzysku energii z ogniw fotowoltanicznych
monokrystalicznych.

Główna cześć ramy miedzy siodłem a kierownica oklejona monokryształami,
widelce tez, tylne i przednie, powinno to dać w słoneczny dzień ok 40 W
energii. (Monokrysztal daje ok 150 W/m2 ogniwa)

5. Galeria ciekawych i
niezwykłych rowerów.

Zapraszam do zapoznania
się z fotografiami rowerów o nieprzeciętnej konstrukcji.

Zostaw odpowiedź

Musisz zalogowany aby opublikować komentarz.