Po wielu latach poszukiwań stwierdzam, że niestety coś takiego jak Free Energy w przyrodzie nie występuje jeżeli rozumieć FE jako metodę taniego i prostego pozyskania bardzo dużej energii, a nie metodę pozyskania energii z niczego bo to to już w ogóle jest nie możliwe. Nie mniej jak coś ciekawego do produkcji energii wpadnie mi w ręce to dam Państwu znać o tym na tej stronie. Alternatywą dla tych poszukiwań jest rozwijanie systemów solarnych i wiatrowych, które niestety nie są tanie ale za to dają wymierny i obliczalny zysk energii.
Jako że jestem polakiem, a polak mądry po szkodzie, opisze kilka znanych wynalazków i odpowiem czemu nie maja one prawa działać i gdzie tkwi błąd w myśleniu ich konstruktorów. Pozwoli to Wam zaoszczędzić masę czasu i pieniędzy. Po prostu nie ma sensu popełniać błędów, które już wielu przed Wami popełniło.
Zacznijmy od tego, że nurt FE to na zachodzie żyła złota, dużo ludzi robi na tym niezłe pieniądze i zyskuje jakąś tam sławę, mimo że to sława wątpliwa i przypomina raczej sławę Judasza niż sławę Einsteina to jednak coś tych ludzi ciągnie do tej sławy i nie martwią się tym, że ludzie mogą ich pamiętać przez dekady nawet, ale raczej jako nieuków, szarlatanów i karierowiczów. Są czasopisma, stowarzyszenia, spotkania, nawet jakaś TV była o tematyce FE, oglądają to ludzie którzy pragną wolności energetycznej, ale nie mają wiedzy, aby takową wolność sobie stworzyć i na tym właśnie żeruje zarabianie na FE. Wielu konstruktorów wie, że to co robią to tzw. lipa, ale to jest ich chleb, a chleba nie wolno ludziom zabierać więc niech sobie robią co robią, a ja zrobię coś odwrotnego. Zatem zaczynamy….
1. Zasada zachowania energii, jeżeli masz wiadro wody i wylejesz to wiadro (bezstratnie) do drugiego identycznego wiadra to ile wody bedzie w tym 2 wiadrze ?
a) więcej
b) mniej
c) tyle samo co było w pierwszym
Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na to pytanie to znaczy że masz spore predyspozycje do zrozumienia fałszu FE. Prawidłowa odpowiedź to C. Energia nigdy nie bierze się z znikąd, zawsze musi być to jakieś źródło, nawet jeżeli nie jest to źródło znane dzisiejszej nauce. Jeżeli maszyna pobiera 1 W a daje 3 W to te 2 W skądś muszą się brać, zwykle biorą się z błędów pomiaru i błędnej interpretacji wyników o czym wielu się przekonało gdy ostatecznie wyszło że pobiera 4W a daje 3 . Główna dyrektywa FE mówi nam, że prawa fizyki są zle opisane i tak na prawdę w tym wyżej opisanym wiadrze nie ma 10 l wody tylko 6 mimo, że wszystkie pomiary wskazują na 10. Chodzi po prostu o to, aby wmówić że najbardziej podstawowe prawa fizyki sprawdzone miliony razy jak nie w życiu domowym to w akceleratorach cząstek za 5 miliardów euro są nieprawdziwe i stworzyć sobie nową fizykę z nowymi prawami gdzie 1 W to tyle samo co 4 W i wtedy urządzenie działa, pobiera 1 W a daje 3 w myśl tej nowej fizyki, ino jest jeden problem…. nie da się tego wykorzystać w realnym życiu bo fizyka stworzona przez konstruktora FE nijak nie pasuje do logiki naszego wymiaru. Podstawowa sprawa to przepływ energii, nie ważne jak ona przechodzi czy w postaci ciepła, fal radiowych, wiatru, promieniowania gamma, prądem po kablu zawsze musi być równowaga, jak w punkcie A ubyło 30% to w punkcie B przybyło 30% jeżeli urządzenie ma sprawność = 100%, jako że żadne urządzenie tyle nie ma to w punkcie B będzie np 29%. Jeżeli potrafisz to zrozumieć to jesteś bliżej jak dalej zrozumienia fałszu FE. PRZEPŁYW ENERGII to klucz do zrozumienia wszystkiego. Dla lepszego zobrazowania wyobraźmy sobie ciemny pokój w środku intensywne źródło światła od którego idą smugi światła jak światłowody, rozchodzą się do rożnych ciemniejszych punktów lub gdzieś w nieskończoność. To źródło w środku to źródło energii np reaktor atomowy lub akumulator lub piec na węgiel czy też człowiek generujący podczerwień i słabe pole elektromagnetyczne, a smugi to sposoby przekazywania tej energii, mogą to być fale radiowe, drut elektryczny, promieniowanie świetlne, laser, ciepło, ruch wody (energia kinetyczna), butla z ciśnieniem przewożona na polonezie do odbiorcy, żywność, cysterna z benzyna itp. a ciemniejsze punkty do których podążają smugi to odbiorniki, radio, samochód, człowiek, moduł APM, silnik. Jak pomyślimy bardziej pierwotnie to tym jasnym punktem w centrum może być słońce jako źródło pierwiastków, wiatru, i wszelakiej energii w układzie słonecznym.
Ale do rzeczy….
2. Silnik magnetyczny – działa mocno na wyobraźnie, energia magnesu nie widać jej, a jest, bierze się pewnie z jakiegoś tajemniczego źródła z którego można by ją odzyskać dla siebie. Otóż nie, magnes stały nie jest źródłem energii, a samo pole to efekt uporządkowanego ruchu elektronów w materiale, który to ruch w materiałach nie będących magnesami jest chaotyczny. Magnes z fizycznego punktu widzenia przypomina sprężynę, magnes jest zawsze proporcjonalny polem, zawsze ma 2 bieguny i zawsze energia tych biegunów jest zrównoważona jakiego by kształtu nie miał i z jakiego materiału nie był by wykonany zawsze tak będzie. Dla tego właśnie nie da się wykonać silnika z magnesu, bo pole N zawsze zrównoważy S, owszem da się zrobić model który wykona nawet kilkanaście obrotów ale zawsze się zatrzyma, nie dostarczając nam żadnej energii. Aby silnik magnetyczny dział musiał by być zbudowany z magnesów, które cyklicznie zmieniają ułożenie biegunów, w nauce znamy takie magnesy, są to elektromagnes, które budują silnik elektryczny.
3. Urządzenia typu MEG, tu mamy typowy błąd odczytu pomiarów, mimo że konstruktorzy pokazują coś na miernikach to przy głębszym policzeniu wychodzi, że są w błędzie i myślę, że często robią to celowo w celach zarobkowych, ale wolno im niech sobie robią, to wolna planeta.
4. Silniki Adamsa czy Bediniego, j.w. Problemy z interpretacja wyników zwykle wynikające z małej wiedzy konstruktora.
5. Thestadistatica, odzysk energii z pola elektrycznego, idea ciekawa niestety błędna już u podstaw, przypomina to raczej próbę odzyskania energii z kręcącego się silnika elektrycznego. Dziwne kondensatory do których wpływa 1 A a wychodzi 3, to skąd te 2 ? z ochłodzenia otoczenia …. nie ma dowodów mimo prób że takie zjawisko może dać energie.
6. Generatory HHO i podobne z elektroda węglowa czy wolframową, no tu to jest wręcz bezczelny przykład żerowania na niewiedzy i igrania z bombą. Zacznijmy od tego, że generator HHO to elektrolizer wody która pod wpływem prądu rozbija się na wodór i tlen, wodór to najbardziej wybuchowy gaz z połączeniu z tlenem to bomba, jeżeli do kolektora wdechowego dostanie się iskra lub jego temperatura osiągnie więcej niż 450 st C nastąpi zapłon i cały generator HHO wyleci w powietrze razem z maską samochodu, sam proces elektrolizy wykonany w sposób profesjonalny ma sprawność ok 70% czyli na każdy 1 W energii pobieranej przez elektrolizer uzyskujemy 0,7W energii spalania wodoru w nim stworzonego. Typowy generator HHO nie ma więcej jak 40%, zatem prąd pobierany z alternatora samochodowego który to alternator obciąża silnik spalinowy, który musi więcej spalić, aby dać ten 1 kW na generator HHO (patrz przepływ energii opisany wyżej) czyli sumarycznie Twoje auto spali więcej. Jazda z generatorem to to samo co jazda na światłach długich typu xenon włączonych cały rok. Jest pobór (przepływ) energii na zasadzie benzyna>silnik>alternator>HHO. Nie mniej niektórzy twierdzą, że auto pali mniej, podobnie jak Ci co pozakładali magnetyzery paliwa, fakt niektórym pali mniej, ale jest to wyłącznie i tylko wynik autosugestii, po prostu odruchowo podświadomie mniej dusimy w gaz bo nastawiliśmy się na mniejsze spalanie po zainwestowaniu w HHO czy magnetyzer, pod tym względem opisane urządzenia działają jak najbardziej.
7. Moduł APM, do niedawna opisywany u mnie na stronie, urządzenie działa, można z niego wycisnąć nawet te kilka W energii, ale nie jest to energia z znikąd, jest to energia ściągnięta głównie z fal radiowych, jeżeli APM daje 1 W to oznacza że osłabiło moc nadajników w okolicy o 1 W, przepływ energii na zasadzie, elektrownia>zasilanie nadajników>zamiana prądu na fale radiowe>odbiór prądu za pomocą APM. Był kiedyś podobny problem z mieszkańcami wokół nadajnika 1 programu polskiego radia, ludzie tam mieszkający stosowali jarzeniówki do oświetlania swoich domów, promieniowanie nadajnika wynoszące 40 kW było tak duże, że w pewnej odległości od niego jonizowało gazy na tyle że świetlówka świeciła odbierając tym samym moc nadajnika i zmniejszając zasięg radia. Promieniowanie elektromagnetyczne z kosmosu, które wchodzi w skład energii nagromadzonej przez APM to niestety mały procent.