BMW E30 P. Adama Wysokińskiego

Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa przeróbka, estetycznie wykonana, a i sam pojazd do przeróbki jest bardzo ładny. Poniższy pojazd to dzieło Pana Adama Wysokińskiego. Poniżej dane.

Bateria: Akumulatory, 14 szt. Trojan T-105 ( 6 V 225 Ah), ok 400 kg.
Silnik: Lemco D135-200 i regulator Curtis.
Auto użyte do przeróbki: BMW E30 z 1990 roku.
Przeniesienie napędu: Silnik Lemco, oryginalna skrzynia biegów, wał napędowy, dyferencjał, tylne koła.
Instalacja 12V: Przetwornica 350W 84 na 12 V, wała o wadze ok 1 kg.
Wspomaganie hamulców: Pompa napędzana silnikiem elektrycznym.
Montaż akumulatorów i instalacji: z przodu i z tyłu zespawane ramy z profili zamkniętych i kątowników. Ramy przykręcone do podłużnic nadwozia. Akumulatory dociśnięte profilami aluminiowymi. Aluminiowa skrzynia nad akumulatorami mieści w sobie regulator, przetwornicę, boczniki, przekaźnik, dzięki temu jest mniej plączących się kabli. Przekrój kabli 35 i 25 mm^2.
Prędkość maksymalna: na razie 90km/h. Niedobrane jest przełożenie, jazda do 3-go biegu. Pewnie pomogłoby dodatkowe przełożenie między silnikiem a skrzynią.
Użytkowanie: Zwykle jazda na “dwójce” około 50 km/h, wtedy pobór z akumulatora wynosi około 50A (4200W).
Zasięg: w lecie nie został sprawdzony. Nie było wtedy “na pokładzie” prostowników. Dystans jaki pokonywał samochód po mieście w lecie to 70 km i był jeszcze zapas. Zainstalowane zostały prostowniki ( 7 szt. 12V 30A ) i tego lata trzeba będzie sprawdzić dokładnie maksymalny zasięg. W zimie przy ujemnych temperaturach, nie udało się jechać dalej niż 40 km. Taki jest “urok” akumulatorów kwasowych, zaletą jest niska cena.
Waga: Samochód po konwersji waży 1200 kg, tylko o 50 kg więcej od wersji spalinowej z silnikiem 1,6 litra. Dołożenie 400 kg akumulatorów nie powoduje zwiększenia wagi, ponieważ dużo demontuje się podczas przeróbki (silnik, układ chłodzenia, część elektryki, układ paliwowy, wydechowy). Zamontowane zostały też węższe opony na aluminiowych felgach w celu zmniejszenia oporów i ciężaru.

Poniżej zdjęcia:

Zostaw odpowiedź

Musisz zalogowany aby opublikować komentarz.